Opłaty za "konto" z kapitałem 00,00 PLN
Eugeniusz dnia 04.30.10
Czy to zgodne z matematyką to, żeby utrzymywać miesięczną opłatę z prowizją za 1 m-c w wysokości 41 PLN? Od czego nalicza się odsetki, skoro (fizycznie) kapitału nie ma?
Czy można prześladować petenta i grozić mu egzekucją tej sumy pismem od rewindykatora, a potem od oddziału BGŻ, jeżeli konto zlikwidowano do zera?
I wreszcie, czy można utrzymywać to konto wbrew wiedzy i życzeniu klienta?
Uważam to za działanie z premedytacją przez personel banku. Na szczęście, były klient BGŻ.
Od kiedy to wymaga się od petenta trzymanie w domu dokumentacji z konta, którego już nie ma?