Spłata pożyczki w Providencie
ojol dnia 07.12.09
Od kilku lat jestem chronicznym klientem Providentu - co tydzień przychodził do
mnie inkasent - jak dotąd spłacałem pożyczkę regularnie (jakies tam potknięcia
sporadycznie się zdarzały).
Miesiąc temu stwierdziłem jednak, że nie chcę spotykać się z inkasentem
(mniejsza o powody) i postanowiłem spłacać pożyczkę przelewami (oczywiście via
internet).
I tu zaczęło się dziać coś dziwnego.
Provident absolutnie nie chce podać żadnego numeru konta (na swojej stronie też
nie ma) i twierdzi że muszę wpłacać do rąk inkasenta, bo... tak było ustalone w
umowie o pożyczkę.
Faktycznie, może tak i było, ale co im szkodzi zmienić tryb spłacania? co się
za tym kryje? (przecież ten ich upór wygląda na czysty idiotyzm). Może ktoś
potrafi wyjaśnić tę zagadkę?
K.S.
Nie odmawiam spłacania - pieniądze dla Providentu od miesiąca czekają na moim
koncie w banku. Odmawiam tylko spłacania poprzez spotkania z inkasentem. I
proszę mnie do tego nie namawiać.
1)
Tekst umowy oczywiście gdzieś zapodziałem. Może ktoś ma takowy pod ręką i
sprawdzi jak tam jest napisane o trybie spłacania.
2)
I jeszcze jeden dziwaczny idiotyzm Providentu. Inkasent oczywiście kwituje
zawsze wpłacaną przeze mnie ratę, ale gdzieś od roku zacząl podsuwać
pokwitowanie MNIE - tzn ja jemu płacę i ja mam podpisywać że zapłaciłem.
Śmiałem się lecz podpisywałem (choć z pewnością nie było tego w umowie).
Odpowiedzi:
- Ewa dnia 02.14.11
tu w Białymstoku jest taki dziwny kierownik co szkodzi dla Providenta az szok....